1990-1995
Nie tylko odejście w zapomnienie połowy towarzystw ubezpieczeniowych podpisujących się pod protokołem założycielskim Polskiej Izby Ubezpieczeniowj, ale również fakt, iż dziś dokument ten jest już zniszczoną i pożółkłą kartką papieru świadczy o tym, że PIU to instytucja z historią. Kiedy 19 września 1990 roku, niespełna dwa miesiące po przyjęciu przez sejm pierwszej nowoczesnej ustawy ubezpieczeniowej, szefowie 8 członków-założycieli powołali do życia własną Izbę nikt nie spodziewał się jeszcze, iż idea samorządności tak bujnie rozkwitnie w branży ubezpieczeniowej.
Prace nad stworzeniem PIU były równie burzliwe jak pierwsze pięć lat jego działalności. Bo to właśnie stworzenie silnego samorządu gospodarczego działającego w oparciu o racjonalny system prawny (lub odwrotnie – racjonalnego systemu który gwarantowałby silny samorząd) stało się podstawowym celem w pierwszych latach działania Izby. Nikt nie miał wątpliwości, to co w pośpiechu stworzył sejm nie było bez zarzutów. Między innymi dlatego właśnie, iż przygotowując ustawę o działalności ubezpieczeniowej, posłowie nie nadstawili ucha ekspertom środowiska ubezpieczeniowego. Tego błędu nie popełniono już w trzech kolejnych nowelizacjach ustawy. Powołana w 1992 roku Rada Naukowa PIU zaczęła coraz bardziej liczyć się na posiedzeniach sejmowych komisji i podkomisji.
Izba rozwinęła swoja działalność nie tylko na Wiejskiej w Warszawie ale dużo dalej – w Hamburgu i Paryżu. Już w 1991 roku PIU rozpoczęła bowiem współpracę ze Związkiem Ubezpieczycieli Niemieckich oraz Francuską Federacją Towarzystw Ubezpieczeniowych. Sprawą kluczową dla tego czasu była wymiana doświadczeń i informacji – polski rynek ubezpieczeniowy jak gąbka chłoną całą cenną wiedzę zgromadzoną przez europejskich partnerów. Cały projekt rozwinął się na tyle mocno, że całą sprawę nie ograniczono wyłącznie do spotkań, seminariów i szkoleń. Po kilku latach dopracowano się Polsko – Francuskiego Instytutu Ubezpieczeń. Dziś już 129 absolwentów może się poszczycić ukończeniem studiów podyplomowych na tej prestiżowej uczelni.
1995-2000
Izba zaczynała bez biura, siedziby, pracowników merytorycznych i z prezesem pełniącym swą funkcję społecznie. Trzeba było dopiero zabiegać o dopuszczenie do możliwości opiniowania aktów wykonawczych do ustawy o ubezpieczeniach. Kiedy w wigilię pięciolecia na salonach Pałacu Łazienkowskiego odbyło się uroczyste posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego, PIU było już krzepką organizacją gospodarczą.
Nie tylko wprowadzono wielopoziomowość władz – zgromadzenie, radę oraz zarząd. Nie mniej ważne stało się rozwinięcie struktur samorządowych. Siedem stałych komisji problemowych, specjalistyczne zespoły ds. reasekuracji oraz przestępczości zorganizowanej, grupy robocze m.in. do spraw systemów ochrony danych osobowych gromadziły około 300 osób. Dlatego też w drugiej połowie dekady Izba, z nowym, teraz już nie społecznym lecz kontraktowym prezesem, Jerzym Wysockim, stała się czołowym autorytetem i lobbystą w polskim sektorze ubezpieczeniowym. Tym bardziej że od 1995 roku PIU jest organizacją obligatoryjną, a przez to powszechną i mówiącą głosem całego środowiska.
Nie mogło więc zabraknąć jej głosu przy tworzenia nowego prawa ubezpieczeniowego. To m.in. dzięki determinacji PIU przyjęto większości kluczowych rozwiązań postulowanych przez przedstawicieli branży. Izba nie tylko już konsultowała, ale przedstawiała własne projekty rozwiązań legislacyjnych.
W drugiej połowie lat 90-tych Izba poza podejmowaniem wysiłków związanych z umacnianiem ram prawnych dla rynku, podjęła też szereg działań zmierzających do tworzenia i integracji środowiska ubezpieczeniowego. Do dziś już ponad 150 osób zostało uhonorowanych tytułem „Zasłużeni dla ubezpieczeń”, a wielu za działalność na rzecz branży Prezydenta RP przyznał ordery i odznaczenia państwowymi. PIU zadbało nie tylko o tych z dużym stażem, ale także dopiero wchodzących w biznes ubezpieczeniowy - co roku Izba funduje nagrodę im. Leona Kozickiego dla autorów najlepszych prac magisterskich i licencjackich dotyczących problematyki ubezpieczeniowej.
Trzecią kluczową sprawą była praca nad podniesieniem prestiżu i zwiększenia zaufania wobec sektora. W ramach kształtowania i upowszechniania zasad dobrej praktyki ubezpieczeniowej, PIU zaproponowało spójny dla całej branży zbiór zasad etyki i dobrych praktyk biznesu. Zakłady dobrowolnie zobowiązały się do jego przestrzegania, a cały projekt stał się unikatowym w skali europy.
2000-2005
Nowy wiek, to obok ciągłego kreowania krajowego rynku ubezpieczeń także bardzo silne włączenie się w działalność europejską oraz światową. Do Europejskiego Komitetu Ubezpieczeń (CEA) PIU wstąpiła co prawda już w 1998 roku, jednak prawdziwe prestiż zdobyła sobie w roku 2001. Wtedy to prezes Jerzy Wysocki został powołany do Rady Prezydialnej CEA. To był jasny znak uznania dla rozwoju polskiego sektora ubezpieczeniowego.
Z roku na rok PIU obsadzała Komisje i Podkomisje CEA coraz większą ilością swoich przedstawicieli. Wraz z Europejski Komitetem Ubezpieczniowym przedstawiciele polski podjęli szereg prac nad rozwiązaniami prawnymi dla całej UE. Były wśród nich m.in. fundamentalne dla starego kontynentu rozporządzenie dotyczące wymogów kapitałowych i klasyfikacji ryzyka Solvency II oraz zasady przepisy regulujące zasady księgowości i finansów w europejskim sektorze ubezpieczeń.
Równocześnie PIU przyjęto w poczet członków-obserwatorów Międzynarodowego Stowarzyszenia Organów Nadzoru Ubezpieczeniowego (IAIS). W tym względzie PIU stało się organizacją wyjątkową w całej Europie Środkowo-Wschodniej. W praktyce udział w obradach IAIS nie ograniczał się jednak wyłącznie na prestiżu. Umożliwiał polskim ekspertom łatwy dostęp do globalnych standardów w dziedzinie ubezpieczeń, a szczególnie w kwestiach bezpieczeństwa rynku oraz instytucji.
Wymiar międzynarodowy działalności PIU sięgnął szczytu wraz z przystąpieniem polski do Unii Europejskiej. Izba nawiązała bowiem stały kontakt z grupą deputowanych Europarlamentu zajmujących się sprawami sektora finansowego oraz unijnymi Komisarzami. Za namową PIU polscy posłowie prezentowali na forum struktur unijnych stanowiska i informacje istotne dla polskiego rynku ubezpieczeniowego. Wiodąc rolę w kontaktach z biurokracją brukselską Izba pozostawiła jednak w rękach CEA. Nie odgrywa tu jednak roli biernego współpracownika, ale sama podejmuje wiele problemów i organizuje spotkania z przedstawicielami władz UE.
Polska Izba Ubezpieczeń dziś
Obecnie Polska Izba Ubezpieczeń jest otwartym i nowoczesnym samorządem gospodarczym, czującym się pewnie na wspólnym europejskim rynku. Najważniejsze dyskusje prowadzi przy odsłoniętej kurtynie i w sposób transparentny prezentuje swoje stanowisko.